Szukasz kogoś do zrobienia strony internetowej i masz wrażenie, że poruszasz się po polu minowym? Wyceny od 200 do 20 000 funtów, każdy mówi co innego, jedni namawiają na WordPress, inni na Wix, jeszcze inni na „custom development". Znam ten chaos — bo pomagam firmom wychodzić z niego od lat. Ten artykuł to szczera rozmowa o tym, jak naprawdę wygląda tworzenie stron WWW w Wielkiej Brytanii w 2026 roku. Bez marketingowego bełkotu, z konkretnymi liczbami.
Ile naprawdę kosztuje strona internetowa w UK?
Zacznijmy od tego, co wszyscy chcą wiedzieć — od pieniędzy. Oto realne widełki cenowe na brytyjskim rynku w 2026 roku:
- Strona-wizytówka (5-7 podstron): 800–2 500 GBP. Podstawowe informacje o firmie, usługi, kontakt. Odpowiednia dla jednoosobowych działalności i małych firm.
- Strona firmowa z blogiem i SEO: 2 500–5 000 GBP. Rozbudowana treść, zoptymalizowana pod wyszukiwarki, blog, integracje z social mediami.
- Sklep internetowy (e-commerce): 3 000–10 000 GBP. System płatności, zarządzanie produktami, koszyk, integracja z kurierami.
- Platforma z funkcjonalnościami AI: 5 000–15 000+ GBP. Chatboty, automatyzacja, personalizacja, dashboardy analityczne.
Jeśli ktoś oferuje Ci „profesjonalną stronę" za 200 funtów — to nie jest profesjonalna strona. To szablon za 30 funtów z Themeforest z podmienionymi tekstami. Może wyglądać OK na pierwszy rzut oka, ale nie będzie zoptymalizowana pod SEO, nie będzie szybka i prawdopodobnie rozwali się na pierwszej aktualizacji.
Freelancer, agencja z Polski czy lokalna firma w UK?
To pytanie, które słyszę co tydzień. Każda opcja ma swoje zalety i wady — i wybór zależy od Twojej sytuacji.
Freelancer (500–2 000 GBP):
- Plusy: niższa cena, bezpośredni kontakt, elastyczność.
- Minusy: ryzyko zniknięcia (kto przejmie projekt, gdy freelancer przestanie odpowiadać?), ograniczone kompetencje (jeden człowiek nie jest jednocześnie designerem, developerem, copywriterem i specjalistą SEO), brak gwarancji ciągłości.
Agencja z Polski (zdalna, 300–1 500 GBP):
- Plusy: atrakcyjne ceny (niższe koszty pracy w PL), komunikacja po polsku.
- Minusy: brak znajomości rynku UK (regulacje ASA, UK GDPR, specyfika lokalnego SEO), hosting na polskich serwerach (= wolniejsze ładowanie w UK), brak zrozumienia brytyjskiego klienta.
Polska agencja w UK (1 000–5 000+ GBP):
- Plusy: komunikacja po polsku + znajomość rynku UK, hosting na brytyjskich serwerach, zrozumienie regulacji, lokalne SEO.
- Minusy: wyższa cena niż agencja z Polski (ale niższa niż czysto brytyjska agencja).
Moja rekomendacja? Jeśli Twoja firma działa w UK i Twoi klienci są w UK — wybierz kogoś, kto rozumie ten rynek. Strona zrobiona przez agencję z Radomia może wyglądać ładnie, ale nie będzie zoptymalizowana pod Google UK, nie będzie hostowana na serwerach blisko Twoich klientów i nie będzie zgodna z brytyjskimi przepisami. W MAC LEE DESIGNS łączymy jedno i drugie — jesteśmy polską agencją, ale działamy na rynku brytyjskim. Sprawdź nasze realizacje.
WordPress, Wix, Squarespace czy custom? Który wybrać
Technologia to nie religia — to narzędzie. Wybór powinien zależeć od Twoich potrzeb, nie od preferencji developera. Oto uczciwe porównanie:
WordPress — wciąż króluje pod względem popularności (43% stron na świecie). Dobry do blogów, stron firmowych i e-commerce (WooCommerce). Minusy: wymaga regularnych aktualizacji, podatny na ataki (bo jest tak popularny), może być wolny bez odpowiedniej optymalizacji.
Wix / Squarespace — łatwe w obsłudze, ładne szablony, hosting w cenie. Dobre na start, gdy budżet jest ograniczony. Minusy: ograniczone możliwości SEO, nie jesteś właścicielem kodu, trudno przenieść stronę do innego dostawcy. Jak wynajmujesz mieszkanie — ładne, ale nie Twoje.
Statyczny HTML / Jamstack — szybki jak błyskawica (dosłownie 50-100ms load time), bezpieczny (brak bazy danych = brak ataków SQL injection), tani hosting. Minusy: wymaga developera do każdej zmiany treści (chyba że dodasz headless CMS).
Custom development (React, Next.js, itp.) — pełna kontrola, nieograniczone możliwości, najlepsza wydajność. Minusy: najdroższa opcja, wymaga doświadczonego zespołu. Sensowna dla firm, które traktują stronę jako platformę biznesową, a nie broszurę.
5 rzeczy, które MUSI mieć Twoja strona w 2026
- SSL (HTTPS) i zgodność z UK GDPR. To nie opcja — to wymóg prawny. Strona bez SSL jest oznaczana przez przeglądarki jako „niebezpieczna". Cookie banner musi być zgodny z PECR. Nie wiesz, czy Twoja strona spełnia wymagania? Sprawdzimy to za darmo.
- Responsywność mobilna. 67% ruchu internetowego w UK pochodzi z urządzeń mobilnych. Jeśli Twoja strona nie działa na telefonie — tracisz dwie trzecie potencjalnych klientów. Google od 2021 roku indeksuje przede wszystkim wersję mobilną strony (mobile-first indexing).
- Szybkość ładowania poniżej 3 sekund. Każda dodatkowa sekunda ładowania to 7% mniej konwersji. Strona, która ładuje się 5 sekund, traci 25-30% odwiedzających zanim w ogóle zobaczą treść. Hosting w UK, zoptymalizowane obrazy i czysty kod to podstawa.
- SEO od samego początku. Tworzenie strony bez myślenia o SEO to jak budowanie sklepu bez drzwi wejściowych. Meta tagi, nagłówki H1-H3, schema.org, sitemap, robots.txt — to wszystko musi być zaplanowane na etapie projektu, nie „dodane potem". Więcej o tym, na co zwracać uwagę, znajdziesz w naszym artykule o wyborze agencji marketingowej.
- Jasne wezwanie do działania (CTA). Każda strona musi mieć cel. Klient wchodzi na stronę i co dalej? Zadzwonić? Wypełnić formularz? Umówić się na konsultację? Jeśli to nie jest oczywiste w ciągu 5 sekund — tracisz konwersję.
Hosting w UK — dlaczego to ma znaczenie
Wielu polskich przedsiębiorców w UK hostuje swoje strony na polskich serwerach. Bo taniej, bo „kolega polecił", bo tak było od początku. Problem? Twoi klienci są w UK, a serwer w Polsce. Sygnał musi pokonać 1500+ km w obie strony przy każdym zapytaniu. Efekt: strona ładuje się 200-500ms wolniej niż gdyby była hostowana w Londynie. Wydaje się mało? Nie dla Google. Page Speed jest jednym z czynników rankingowych, a różnica 300ms przy dużej liczbie zapytań przekłada się na gorszą pozycję w wynikach wyszukiwania. Hosting w UK kosztuje kilkanaście funtów miesięcznie — to nie jest wydatek, przy którym warto oszczędzać. Więcej na ten temat w naszym artykule hosting UK vs. Polska.
- „Strona za 200 funtów" — to szablon z podmienionymi tekstami. Nie jest zoptymalizowana, nie jest unikalna, nie będzie się pozycjonować.
- Brak dostępu do kodu i domeny — upewnij się, że domena jest zarejestrowana na Ciebie, nie na agencję. Masz prawo do pełnego dostępu do kodu źródłowego po zapłacie.
- Umowa na 24 miesiące z hostingiem — klasyczny lock-in. Płacisz 50 funtów miesięcznie za hosting warty 10. I nie możesz odejść bez kary.
- „SEO w cenie" — jeśli agencja mówi, że SEO jest „w cenie strony" i nie potrafi wyjaśnić, co dokładnie robi — prawdopodobnie nie robi nic.
- Brak responsywności — w 2026 roku to absolutna podstawa. Jeśli agencja nie testuje na mobile — szukaj innej.
Dwujęzyczna strona — konieczność, nie opcja
Jeśli Twoi klienci to zarówno Polacy, jak i Brytyjczycy — potrzebujesz strony w dwóch językach. Nie chodzi o Google Translate wklejony na stronę (proszę, nie rób tego). Chodzi o dwie osobne wersje językowe, z odpowiednimi hreflang tagami, które mówią Google: „ta strona jest po polsku, a ta jest jej angielskim odpowiednikiem". Dobrze zrobiona dwujęzyczność to podwojenie Twojego zasięgu w wyszukiwarkach. Źle zrobiona — to chaos i duplicate content, który Google karze spadkiem pozycji.
Podsumowanie — zanim zlecisz, zadaj te pytania
Zanim podpiszesz umowę na tworzenie strony WWW, zadaj potencjalnemu wykonawcy te pytania:
- Gdzie będzie hostowana moja strona? (Odpowiedź powinna brzmieć: w UK)
- Czy domena będzie zarejestrowana na moje dane?
- Czy po zakończeniu projektu dostanę pełen dostęp do kodu źródłowego?
- Co wchodzi w cenę — projekt, development, treści, SEO?
- Jak wygląda proces — ile etapów, ile rund poprawek?
- Czy strona będzie zoptymalizowana pod Google UK?
- Czy oferujecie wsparcie po uruchomieniu? Na jakich warunkach?
- Czy znacie regulacje UK (UK GDPR, PECR, cookie consent)?
Jeśli wykonawca nie potrafi jasno odpowiedzieć na te pytania — szukaj dalej. Twoja strona internetowa to fundament Twojego biznesu online. Warto zainwestować w kogoś, kto wie, co robi. A jeśli szukasz partnera, który łączy polską komunikację ze znajomością brytyjskiego rynku — odezwij się do nas. Chętnie porozmawiamy o Twoim projekcie.